4shared

M&M i dzień pozytywnych wibracji

8 years, 1 month ago 7

Małgosie i Marcina poznałem rok wcześniej na innym weselu. Na którym widzieli jak pracuje, spodobało się im i zaprosili mnie na swój ślub. Jechałem z przekonaniem że będzie to kolejny zwykły dzień pracy. U Marcina było bardzo ciasno i  zastanawiałem się jak zrobię tu zdjęcia by fajnie wyszedł, z każda chwilą się rozkręcałem łapiąc każdy centymetr i stało się … …przewróciłem wazonik z kwiatami rozlała się woda a z nas zeszło jakieś napięcie. Szybko posprzątaliśmy i dalej poszło już zupełnie inaczej, jakby spłynęły na nas jakieś  pozytywne wibracje. Za nim się obejrzałem Marcin był już gotowy, wychodziłem zadowolony ze zdjęć jakie miałem. W tym czasie Małgosia już przygotowywała fryzurę, tu też mi się dobrze fotografowało, może dlatego że wszystkim zależało by dla Młodych ten dzień był wspaniały,  to naprawdę czuć jak się pracuje. Później już wszystko przyśpieszyło do ceremonii. Jasny, duży kościół z sympatycznym księdzem i pięknym przybraniem. Po ceremonii podczas składania życzeń zarówno przyjaciele jak i rodzina eksplodowali niesamowitą energią. Ja już wiedziałem że będę miał naprawdę fajne zdjęcia ślubne Małgosi i Marcina.  Cieszę się że mogłem im towarzyszyć, bo okazali się wspaniałymi ludźmi dla których naprawdę warto było pracować. Zapraszam was do krótkiej podróży w czasie i zobaczenia wyjątkowego dnia tych dwojga ludzi.

Po krótkim plenerze wróciliśmy na sale, wszyscy się świetnie bawili, może kiedyś pokaże więcej zdjęć z samej zabawy. A Małgosi i Marcinowi jeszcze raz dziękuję bez was nie miał bym tak wielu fantastycznych zdjęć.

Related Posts